Posts Tagged zdjęcia ślubne

Jola + Martin – Park Caffe Konstancin – Fotografia ślubna Warszawa

Długo będę wspominał ten wyjątkowy ślub. W covidowej rzeczywistości, rewidowanych planów odbył się kameralny ślub i przyjęcie weselne Joli i Martina. Czy w środku tygodnia, gronie najbliższej rodziny może odbyć się wesele z krwi i kości? Przyznam szczerze, że sam byłem zaskoczony, jak bardzo TAK! Było mnóstwo wzruszeń, śmiechu i tańców pod gołym niebem. Zobaczcie sami!

Czytaj dalej

Karolina + Marek – Fotografia ślubna Ostoja Chobienice – Poznań

Są takie dni, gdy żar leje się z nieba, a na horyzoncie ani jednej chmury, zaś przygotowania do ślubu idą pełną parą. Co może pójść nie tak? Przy takiej parze jak Karolina i Marek absolutnie nic. Nawet wtedy, gdy na 5 minut przed ceremonią w plenerze zrywa się wiatr i zaczyna lać jak z cebra. Karolina, cała na biało (bo jakże inaczej) wjeżdża melexem, a Marek czeka na nią z błyskiem w oku. Musicie to zobaczyć! :-)

Czytaj dalej

Paulina + Piotr – Ogród Babette – Fotografia ślubna Warszawa

Mówi się, że najlepiej zaczynać od początku, dlatego przewrotnie ja tym razem zacznę od końca sezonu i mojego ostatniego w tym roku reportażu. Przyznam szczerze, że lepszej końcówki po prostu nie mogłem sobie wymarzyć. Paulina z Piotrem, a także ich rodzina i przyjaciele roztaczali tak pozytywną aurę, że fotografowanie, a później selekta była nie lada wyzwaniem. Nie ukrywam, że gdy Paulina otworzyła mi drzwi to aż cofnąłem się z zachwytu, zaś chwilę później pojawił się Piotrek, a z nim emocje i miłość między tą uroczą parą, więc latałem z aparatem jak szalony łapiąc coraz więcej i więcej.

Czytaj dalej

Ada + Tim – Pałac Wąsowo – Fotografia ślubna Poznań

Upalny piątkowy wieczór, trochę znużony odmierzam kolejne kilometry mijanymi słupkami na A2. Nagle w LP3 Marek Niedźwiecki zapowiada: ‘Na 25. miejscu Sorry Boys – Absolutnie, absolutnie’. Słucham z ciarami na plecach. Gdy kończy się lista włączam Spotify, odsłuchuję tą piosenkę z jakieś trzydzieści razy i już wiem, że ten utwór jest o Nich. Ta opowieść mogłaby posłużyć za scenariusz na niejeden naprawdę dobry film, jest to historia ze złamanym sercem w tle, które w wyniku różnych wydarzeń, ale też niezwykłej wrażliwości swoich bliskich, wyrusza w podróż i trochę przez przypadek trafia do Soest, malowniczej miejscowości nieopodal Dortmundu. Dla Ady to miał być tylko kolejny przystanek. Tymczasem, kiedy rok temu podczas naszego spotkania, w trakcie sesji narzeczeńskiej zapytałem Tima, jak się z Adą poznali, półżartem półserio odpowiedział, że w sumie to było trochę tak, że pewnego dnia, wszedł do swojego pokoju, a w nim zobaczył swoją przyszłą żonę.

Czytaj dalej